To od kwiatów zaczęła się moja droga ze sztuką. Rodziły we mnie fascynację, a we mnie rodziła się ogromna potrzeba przeniesienia obrazu na papier. To właśnie stało się przestrzenią do sięgnięcia po akwarele i zatrzymania piękna roślin na dłużej.
Bukiety kwiatów zaczęłam ofiarowywać najbliższym na szczególne dla nich okazje, co tym bardziej zaczęło czynić moją sztukę wyjątkową i bliską.
Kwiaty jak nic innego pielęgnują moją wrażliwość i zachwyt nad kolorem, detalem, rozbrajając przy tym swoją ulotnością; są moim językiem miłości.